Poradnik · Polska

Surowiec, nie gotowy lek: co w Polsce dostajesz w aptece na receptę

Polska nigdy nie dopuściła do obrotu leku z konopi. Dopuściła konopie jako surowiec farmaceutyczny, z którego apteka sporządza lek recepturowy indywidualnie dla ciebie. Ta jedna decyzja tłumaczy prawie wszystko, co dziś dziwi pacjenta: brak refundacji, brak ulotki, brak nazwy handlowej i to, dlaczego dwie apteki liczą inaczej.

Strona jest napisana w tym języku, prawo nie jest tłumaczone. Ustawy, rozporządzenia i nazwy rejestrów pozostają w języku oryginału — przetłumaczonego przepisu nie da się już sprawdzić.

Co dokładnie zalegalizowano w 2017 roku

Nowelizacja z 7 lipca 2017 r. (Dz. U. 2017 poz. 1458, w mocy od 1 listopada 2017 r.) dodała do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii art. 33a. Kluczowe jest to, czym konopie się w nim stają — nie lekiem, lecz surowcem: „Ziele konopi innych niż włókniste oraz wyciągi, nalewki farmaceutyczne, a także wszystkie inne wyciągi z konopi innych niż włókniste oraz żywica konopi innych niż włókniste (…) mogą stanowić surowiec farmaceutyczny (…) przeznaczony do sporządzania leków recepturowych (…) po uzyskaniu pozwolenia na dopuszczenie do obrotu wydanego przez Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych”.

Innymi słowy: to, co trafia do apteki, jest składnikiem, a lekiem staje się dopiero po sporządzeniu na miejscu. Nie ma producenta leku, nie ma charakterystyki produktu leczniczego, nie ma ulotki dla pacjenta i nie ma zarejestrowanych wskazań — bo nie ma zarejestrowanego leku.

Dlatego tych produktów nie znajdziesz w Rejestrze Produktów Leczniczych

To najczęstsze źródło nieporozumień. Pełny eksport Rejestru Produktów Leczniczych nie zawiera konopi jako surowca — są w nim tylko dwa gotowe leki pochodne konopi, Sativex i Epidyolex. Surowce mają własny rejestr: Listę Surowców Farmaceutycznych prowadzoną przez Centrum e-Zdrowia, z pełnym eksportem XML odświeżanym codziennie.

6 września 2026 r. lista zawierała 68 pozycji konopnych: 56 postaci suszu i 12 wyciągów, od 22 podmiotów odpowiedzialnych, z deklarowaną zawartością THC od poniżej 1 % do 30 %. Sześć pozycji miało pozwolenie już nieważne — i o tym warto wiedzieć, zanim zapytasz w aptece o nazwę, którą ktoś ci polecił.

Pozwolenie na dopuszczenie do obrotu surowca wydaje Prezes URPL na pięć lat (art. 33a ust. 3). Po tym terminie pozycja zostaje w rejestrze, ale bez ważnego pozwolenia — dlatego w naszym katalogu takie pozycje zostawiamy i oznaczamy, zamiast je usuwać.

Nazwy nie są marketingowe, i tak stanowi przepis

Komunikat Prezesa URPL z 16 lipca 2019 r. przesądził, jak nazywa się surowiec: nazwą łacińską wraz z zadeklarowaną zawartością THC i CBD. Nazwy fantazyjne — jak stwierdza sam komunikat — „nie będą akceptowane”. Dlatego w rejestrze widnieje na przykład „Cannabis extractum normatum THC 1% m/v, CBD 1% m/v”, a nie nazwa handlowa.

Ma to praktyczną konsekwencję. Jeśli ktoś opowiada ci o odmianie po nazwie, której nie da się znaleźć w rejestrze, nie znaczy to, że produkt nie istnieje — znaczy, że mówicie o dwóch różnych rzeczach: on o odmianie, rejestr o surowcu o określonej zawartości kannabinoidów.

Czego rejestr o tobie nie powie

Pole z danymi o wytwórcy jest puste dla wszystkich 68 pozycji. Rejestr nie podaje więc wytwórcy ani kraju uprawy. Nie podaje odmiany, profilu terpenowego ani ceny. I — co w praktyce najważniejsze — nie mówi, czy dany surowiec jest w tej chwili faktycznie dostępny w aptekach. Rejestr odpowiada na pytanie „czy to wolno wprowadzić do obrotu”, a nie „czy to jest na półce”.

Nie uzupełniamy tych luk materiałami producentów. Jeżeli w naszym katalogu widzisz puste pole, to znaczy, że państwowy rejestr tej informacji nie zawiera.

Recepta Rpw, a od 7 listopada 2024 r. wizyta osobista

Konopie wydaje się na receptę Rpw — kategoria wynika z odesłania w art. 33b ust. 4 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii do art. 23a ust. 1 pkt 4 Prawa farmaceutycznego. Przepisać może każdy lekarz; nie trzeba specjalisty i nie ma listy dopuszczonych wskazań.

Zmieniło się natomiast to, jak musi wyglądać wizyta. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 29 października 2024 r. (Dz. U. 2024 poz. 1600), obowiązujące od 7 listopada 2024 r., dodało załącznik nr 2 — listę substancji wymagających osobistego zbadania pacjenta. Pozycja 4 to „Konopi ziele innych niż włókniste oraz wyciągi, nalewki farmaceutyczne (…)”, pozycja 5 to żywica konopi. Na tej samej liście są fentanyl, morfina i oksykodon.

Jedyny wyjątek (§ 7 ust. 2d) dotyczy lekarza POZ z umową z NFZ i tylko przy kontynuacji już prowadzonego leczenia, z wyłączeniem nocnej i świątecznej opieki. Pierwszej recepty na konopie nie da się zgodnie z prawem uzyskać wyłącznie online — także u lekarza POZ. Serwis, który obiecuje inaczej, obiecuje coś, czego przepis nie przewiduje.

Refundacji nie ma, i wynika to z tej samej konstrukcji

Lek recepturowy jest refundowany tylko wtedy, gdy jego surowce znajdują się na wykazie refundacyjnym. Konopie na nim nie figurują: w obwieszczeniu refundacyjnym jest dokładnie jedna pozycja konopna — Epidyolex w programach lekowych B.153 i B.154.FM. Suszu ani wyciągów tam nie ma.

Płacisz więc całość sam, a rozpiętość cen bywa duża, ponieważ cenę leku recepturowego ustala apteka. Nie publikujemy cen leków — ani tutaj, ani nigdzie na tej stronie — ale warto rozumieć, skąd bierze się rozrzut: to nie jest jedna cena jednego produktu, tylko wycena sporządzenia leku z surowca.

Za kierownicą recepta nie jest obroną

To rzecz najczęściej mylona i warto powiedzieć ją wprost. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 16 lipca 2014 r. (Dz. U. 2014 poz. 948) umieszcza tetrahydrokanabinole na liście środków działających podobnie do alkoholu. Art. 45 ust. 1 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym zakazuje prowadzenia pojazdu w takim stanie, a odpowiedzialność wynika z art. 87 § 1 Kodeksu wykroczeń albo art. 178a § 1 Kodeksu karnego.

Nie ma progu stężenia THC, poniżej którego jest legalnie. Wartość 1 ng/ml, którą wiele osób powtarza, to granica oznaczalności metody analitycznej, a nie próg prawny. Ważna recepta nie zmienia tu nic.

Uwaga na pułapkę: Dz. U. 2023 poz. 317 wygląda na nowszą wersję tego samego rozporządzenia, ale wydano je na podstawie art. 22¹g Kodeksu pracy i dotyczy badań w miejscu pracy, a nie ruchu drogowego.

Gdzie znajduje się prawo tego kraju

Polska szczegółowo